Pamięci USB: często zanieczyszczone wirusami

Anonim

Niezwykły projekt ekspertów ds. bezpieczeństwa Sophos wywołuje obecnie sensację: na aukcji na australijskich kolejach zdobyli trzy torby z zapomnianymi pamięciami USB. 50 z tych kart pamięci zostało przetestowanych przez ekspertów ds. bezpieczeństwa

Ta wysoka liczba naturalnie denerwuje Twój żołądek, ponieważ pamięci USB są często przekazywane przyjaciołom, krewnym, znajomym i współpracownikom. Szkodniki mogą się bardzo szybko rozprzestrzeniać.

Na wypadek, gdyby z tyłu głowy pojawiła się myśl, że pamięci USB mogły teoretycznie zostać rozprowadzone specjalnie przez zaradnych złodziei danych na kolei australijskiej: byłoby to oczywiście możliwe, ale pracownicy Sophos nie znaleźli żadnych powodów. Ponadto zgubione pamięci USB zwykle lądują w koszu lub w biurze rzeczy znalezionych i nie są podłączone bezpośrednio do komputera.

Szczególnie fatalne: w niektórych przypadkach złośliwe oprogramowanie zostało znalezione na pamięciach USB używanych na komputerach Apple. Tak więc właściciele nie mieli pojęcia, że ich pamięć USB jest miotaczem wirusów, ponieważ nie może zaszkodzić ich systemowi operacyjnemu. Jednak gdy tylko kij zostanie przekazany użytkownikowi Windows, może tam rozpocząć swoją nieuczciwą działalność.

Morał tej historii jest oczywisty: nie ufaj pamięci USB. Zamiast tego lepiej przeskanować go za pomocą skanera antywirusowego przed uzyskaniem do niego dostępu. Ponadto zawsze upewnij się, że Twój skaner antywirusowy jest aktualny. A jeśli otrzymasz zanieczyszczoną pamięć USB od znajomych, krewnych lub kolegów z pracy, powinieneś natychmiast ich o tym powiadomić - z reguły ich komputer jest również zanieczyszczony.